5 miejsc na smaczny lunch w Szczecinie

12716236_1054131984607014_6925563562996280402_o

Witaj turysto! Witaj w Szczecinie.

5 miejsc na smaczny lunch to początek nowego cyklu, który będzie ukazywać się co 2 tygodnie i będzie opisywać jednocześnie te same kategorie miejsc, w wielu miastach. Po co? By stworzyć Przewodnik Weekendowy. Dzięki temu gdy np czytelnik Hasztag Gastro pojedzie do Wrocławia – bam, linki do tekstów będą na moim blogu.

Będzie krótko. Bo nie mam całych recenzji tych miejsc. Choć z pewnością kiedyś się pojawią. Mała uwaga: nie traktujcie tego jako ranking. Kolejność tych miejsc w zasadzie nie ma znaczenia. Każde jest zupełnie inne. Nie każde też spełni definicję typowego lunchu. Ale uważam, że są to lokale szczególnie godne uwagi w porze wczesno-obiadowej.

Bar Mleczny Turysta
Absolutna legenda tego miasta. Dużo, tanio, smacznie. Ogromny wybór świeżego jedzenia. Ścisłe centrum miasta. Dlaczego warto odwiedzić w porze lunchowej, albo w zasadzie im wcześniej tym lepiej? Bo im później, tym ciężej załapać się na takie kąski, jak naleśniki z serem, czy pierogi leniwe. Jeśli chcesz zjeść tanio i smacznie (i niekoniecznie z mięsem), wybierz Turystę.

Obrońców Stalingradu 6a, koło Kaskady | $ | Facebook

Fabryka na Deptaku
Tu zjesz i smaczne śniadanie, i już znacznie bardziej typowy, choć i ceny odpowiednio wyższe, a porcje mniejsze. Warto zawsze przed wizytą zerknąć na Facebooka, co dziś serwują. Szczególnie fajne miejsce latem, dzięki genialnemu, industrialnemu wystrojowi ogródka letniego.

Bogusława X 4/1, deptak Bogusława | $$ | Facebook

Nowy Browar Szczecin
Jedyne miejsce z tego zestawienia, na które mam gotowy cały tekst. Dlaczego się tu znalazło? Bo wybór jedzenia jest tak ogromny, a same posiłki na tyle smaczne (i w naprawdę świetnej cenie!), że każdy znajdzie coś dla siebie. A przy tym popije całkiem niezłym piwem. To miejsce polecam też grupom, jako że jest zdecydowanie największe z tej listy.

Partyzantów 2, niedaleko Bramy Portowej | $$ | Facebook

Browar Stara Komenda
Jeszcze jeden browar, który dobrze nakarmi. Piwo jest tu jeszcze lepsze, choć ciut droższe, świetne są też piwa sezonowe. Pyszne obiady, a do tego specjalna oferta lunchowa między 13:00 a 16:00 na jedną zupę i jedno z dwóch dań. Zawsze do wglądu na ich fanpejdżu. Całość za 15 zł, reszta menu niestety sporo droższa. I tak polecam.

Plac Batorego 3, równie blisko Bramy Portowej | $/$$ | Facebook

Arete Bistro

Kompletnie z dala od centrum miasta. W zasadzie jest to taka trochę stołówka dla pracujących w pobliskich biurowcach. Ale jadłem tu nie raz, zawsze zostawiając nie więcej niż 20 złotych, najadałem się ze smakiem, sporą porcją. I znowu: menu zawsze we Internetach. Codziennie do wyboru ze dwie zupy, pięć-sześć dań głównych, dodatki typu ryż frytki. A jak komuś mało, to pod tym samym dachem jest kawiarnia, z całkiem przyzwoitym ciastem.

Piastów 30, Piastów Office Center | $ | Facebook

Zapraszam też na resztę blogów uczestniczących w projekcie, zgodnie z zapowiedzią na początku 🙂

Warszawa: Jaja w kuchni

Wrocław: Z widelcem po Wrocławiu

Katowice: Pojedzone

Poznań: Wygrywam z Anoreksją

Lublin: Czy smakuje?

Łódź: Łódź od kuchni

Kraków: Z widelcem po Krakowie